Two and a Half Men in Mexico
Urlop 2011
środa, 25 kwietnia 2012
piątek, 8 lipca 2011
środa, 29 czerwca 2011
OGROMNY GRZECHOTNIK - BLISKIE SPOTKANIE ;)
Przy bramie ranczo Basi, gdzie mieszkamy - Talpa de Allende, Jalisco, MEKSYK (góry Sierra Madre). Kirby, który pochodzi z południa USA, mówił, że tak wielkiego nie widział nawet w Colorado ;) Potem wyczytaliśmy w necie, że największy odnotowany dotąd okaz mierzył 1.80 m. Tymczasem sfilmowany koleś miał co najmniej półtora metra!!!
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Talpa de Allende, Sierra Madre





Wreszcie trochę luzu po rajdzie przez serce Ameryki Środkowej. Wypoczywamy u naszej przyjaciółki Basi i jej męża Kirbiego. Piękna hacjenda otoczona górami. Dziś albo jutro ubijemy jakiegoś kozła z meksykańskimi ranczerami i upieczemy Od czwartku zaś jesteśmy w Puerto Vallarta - po Morzu Karaibskim teraz dla odmiany czas na Pacyfik. Byliśmy zresztą tam już jeden dzień, bo to 80 km od obecnej miejscówki w górach. Tylko się jedzie 3 godziny, bo głazy z urwisk spadają na drogę. Ale od czwartku zostajemy tym razem na parę dni nad oceanem. Basia ma tam jakiś bungalow czy coś ;) Adios Amigos!
Subskrybuj:
Posty (Atom)