środa, 29 czerwca 2011

OGROMNY GRZECHOTNIK - BLISKIE SPOTKANIE ;)



Przy bramie ranczo Basi, gdzie mieszkamy - Talpa de Allende, Jalisco, MEKSYK (góry Sierra Madre). Kirby, który pochodzi z południa USA, mówił, że tak wielkiego nie widział nawet w Colorado ;) Potem wyczytaliśmy w necie, że największy odnotowany dotąd okaz mierzył 1.80 m. Tymczasem sfilmowany koleś miał co najmniej półtora metra!!!

poniedziałek, 27 czerwca 2011

random films- deszczowe lasy Gwatemali












Talpa de Allende, Sierra Madre






Wreszcie trochę luzu po rajdzie przez serce Ameryki Środkowej. Wypoczywamy u naszej przyjaciółki Basi i jej męża Kirbiego. Piękna hacjenda otoczona górami. Dziś albo jutro ubijemy jakiegoś kozła z meksykańskimi ranczerami i upieczemy Od czwartku zaś jesteśmy w Puerto Vallarta - po Morzu Karaibskim teraz dla odmiany czas na Pacyfik. Byliśmy zresztą tam już jeden dzień, bo to 80 km od obecnej miejscówki w górach. Tylko się jedzie 3 godziny, bo głazy z urwisk spadają na drogę. Ale od czwartku zostajemy tym razem na parę dni nad oceanem. Basia ma tam jakiś bungalow czy coś ;) Adios Amigos!