czwartek, 26 maja 2011

No i nadeszła wyczekiwana pora... -11 dzień

Godzina 00:01   27.07.2011 , Bilety kupione dobre 2 tygodnie temu, do wyjazdu  zostało  11 dni ..  najwyższa pora zebrać sie do kupy  i zacząc planować  konkrety.
Proponuje Rafale i Basiu aby  zrobić to  publicznie, dla  ludzkości :).. co wy na to ?

Na  wstepie wklejam jednego z pierwszych naszych maili   dotyczacego wyjazdu.

Rafał
No ja myślę, że na Meksyk i okolice (m. in. te największe piramidy Azteków - 50 km od miasta), to musimy poświęcić minimum 4 dni. Jak się nasycimy pierwszymi wrażeniami, to walimy do Ciebie. A też myślę, że tak zaplanujemy podróż, żeby po drodze też trochę zobaczyć, W końcu mamy do przejechania "wszerz" kawał Meksyku. Szkoda by to było przespać w autobusie. Dlatego opcje:
- autostop (po kawałeczku, po drodze motele);
- autobus - ale na 2-3 raty (żeby po drodze coś zobaczyć/odpocząć)
- wynajęcie auta (generalnie tanie auta, ale jak oddajesz w innym miejscu, robi się dużo drożej  - podobno)

Rozważam 2 trasy do Vallarty:
- bezpośrednio przez środek kraju, najkrótszą drogą, albo
- dobić najpierw w dół do wybrzeża pacyfiku i pojechać całą trasę wybrzeżem od strony Acapulco ;)

Plany ambitne. Jedyne co wiem na pewno, że Yukatan musimy sobie raczej podarować - na następny raz. Choć szkoda, bo tam z kolei są piramidy majów + piękna rafa na Morzu Karaibskim a ja nurkuję (scuba;)

No ale nie można mieć wszystkiego. Bo Talpa i Vallarta oraz całe Jalisco też bardzo podniecające. Zresztą w tym regionie, to już liczymy dla Ciebie. Baja California też jest super, może zrobimy rejsik z Vallarty? Wszystko do rozważenia. W każdym razie nie mogę się też doczekać spotkania z Tobą i poznania też Kirbiego (pod  koniec maja?). Może i Smanthę? Tylko strzeż ja przede mną - wygłodniałym kawalerem z odzysku;) Besos! RC

2011/5/26 basia borzecka <basiaborzecka@gmail.com>
Pamietajcie zeby sprawdzic rozmaiary bagazu podrecznego z liniami ktore wybraliscie, zeby Was nie odeslali do przepakowania, bo wtedy to jest klopot.

Ricardo obiecal ze sprawdzi osobiscie hotele w Mexico City- zobaczymy, nie wiem czy mozna liczyc na niego, ale nadal szukam jakiegos potwierdzenia ktory hotel jest czysty, niedrogi i w dobrej lokalizacji, bo jak przylecicie to bedziecie padnieci, wiec dobrze miec jakis konkretny namiar na hotel.
Kirby tez ciagle napiera z informacjami dla Was i wczoraj mowil ze historia samego miasta jak powstalo na ruinach Aztekow jest fascynujaca, a Lon mowi ze jak budowali metro to tez linia leci przez stare budowle- w ogole nawet mnie ta historai ruszyla i chyba kiedys zmobilizuje sie zeby to zobczyc a Wasze opowiesci pewnie beda inspirujace. Kirby juz dawno temu ogladal na internecie museum antropologiczne i potwierdzil ze muscie to zobaczyc.On bardzo chcaial jechac tam  ja zawsze odmawialm , bo balam sie ze nie bede mogla oddychac, ale w czerwcu zaczynaja sie popoludniowe szybkie wieczorne burze ktore oczyszczaja powietrze, wiec tez ciesze sie ze bedziecie o dobrej porze.
nawet jak zaczynam sie nakrecac waszymi przygodami.

buzka
bb

2011/5/26 Krzysztof Wronski <kriswrona@gmail.com>


From: Rafał Cisek [mailto:rafal.cisek@gmail.com]
Sent: Thursday, May 26, 2011 11:08 AM
To: Krzysztof Wronski
Subject: Re: But2

2011/5/25 Krzysztof Wronski <kriswrona@gmail.com>
But 1 stanowczo  lepszy….

Czyli ten ze skórą? Basia z kolei powiedziała, że stanowczo gumiak.
Używasz na ziemi, w wodzie (morze) i pod prysznic zamiast klapek.
Cena gumiaka 160 zł
 A ja uważam ze   but 1  lepszy  bo wygodniejszy, a skórzany też na sile   może być pod prysznic, co mu się stanie ?  i  pozniej nawet w pl  możesz sobie   go nosić.
Ja chyba wezmę swoje  buty  które kupiłem  rok temu  , bo są zarabiacie wygodne…

Skoro wiesz lepiej Twoja sprawa. Pamiętaj jednak, że każdy pakuje się w 1 plecak.
Musi być maksymalna mobilność, a nie 2 pary butów, spodni, klapek, etc.
Takie mamy plany  i  postaram się spakowac w jedne plecak,  z tym ze  mój plecak nie jest za duży  w przyszłym tygodniu   będę  się pakował  zobaczymy  jak to  wygłada w praktyce.
Zabieram po jednej parze    jakieś jansy , spodnie z materialu biale, spodenki jasne, szorty, zwykle  buty ,   klapki  bielizna  przewodnik , rozmówki, mini kosmetyczka, i t.p.

Masz wtyczki?
Pewnie że mam.

PS. Powoli myślę o trasie. Uważam, że na Mexico City + okolice trzeba przeznaczyć minimum 4-5 dni. Nie jedziemy tam, żeby gnać. Warto się wczuć w klimat, a nie wszystko "zaliczać" na szybko. Samo miasto to min. 2-3 dni. Plus okolice - piramidy na północnym wschodzi i wulkany z ośnieżonymi czapami (po 5 tys m!) na wschodzie.
Spotkamy się  niebawem  to  ustalimy pewne głowne elementy wyprawy.. :)
Pozdro