
Właśnie wróciliśmy z trzydniowej wyprawy przez dżunglę przez El Zotz do Tikal w Gwatemali. Szczególnie ostatni dzień, gdy nie było już koni i przedzieraliśmy się przez zarośla był trudny. W sumie zrobiliśmy około 50 kilometrów przez lasy deszczowe. Dwie noce w namiotach w środku lasu deszczowego. Bezcenne... Marcel dał radę. Zuch chłopak.

1 komentarz:
podziwiam Was wszystkich, a Marcela w szczegolnosci. To juz nie zuch tylko mistrz przygod.
Prześlij komentarz